:::::::... KUPIĘ ..:::::::::::

Uwaga kupię, uwaga kupię. Kupię polskie motocykle. Zawsze aktualne. motopotwur@o2.pl

poniedziałek, 16 maja 2011

Co słychać?

Ano po staremu, czyli generalnie nic. Tylko echo powtarza (z przyzwyczajenia): "...mać.... mać....mać..."

W temacie Sarenki - w zasadzie cisza. Przynajmniej w wymiarze fizycznym. Z dokonań niematerialnych - dzięki uprzejmości Radka z Forum wueska.pl mam zwymiarowane otwory osi wodzików w karterach. W zasadzie, gdyby nie chroniczny brak czasu, zająłbym się tym poważniej, ale chwilowo mam inne priorytety. Do tematu Sarenki, jeżeli Manitu pozwoli, wrócę pewno na dobre gdzieś nie wcześniej, niż w lipcu.

A w międzyczasie w garażu przybyło nieruchomości z fabryki w Akashi - zamiast dwóch i pół stoją w nim cztery i pół Kawy (na szczęście jedna tylko gościnnie - kolega kitra ją przed niczego nie przeczuwającą Obywatelką Małżonką;-), przy czym słowo "stoją" jest bardzo na miejscu. Z braku czasu na nic innego raczej nie ma co liczyć ;)

W zasadzie jedyne co udało mi się ostatnio zrobić, to jakotakie poskładanie podwozia od "Kobuza". Aktualnie stoi na kołach (chociaż mam jakiś dziwaczny problem z dystansowaniem przedniej osi), założony jest jeden tylny amortyzator i kierownica wraz z klamkami, a dla potrzeb wizualizacji założyłem byle jak skorupę lampy, zbiornik i zydel;) Ale poza przednim zawieszeniem wszystko jest założone "na sztukę", głównie po to, żeby dało się grata w razie potrzeby jakoś przestawić po garażu. A, i kupiłem lusterka (w Larssonie, po jakieś 8 pln szt) oraz gaźnik.

Fotki mam tylko "Kobuzowe", a i to nieaktualne, zatem zarzucam je tylko na zasadzie "dobre i to";)

- Alternator z Royal Enfielda.



- gaźnik taki jak ten:


- osprzęt kierownicy:




- podwozie:








0 komentarze: